Trzy-czte-ry!:
Wesołych Świąt!!!
i szczęścia w życiu.
Przeglądałam dziś w internecie kartki świąteczne i stwierdziłam że nie mam tam ani jednej, która by mi się podobała. I nie chodzi o to że jestem jakaś szczególnie wymagająca, one były poprostu brzydkie [byrzydal xD]. Więc… UWAGA! Więc narysowałam własną, która miała być ładna. Nie jest. Ale przynajmniej jest własna.

Ten mikołaj wcale nie jest dziwny...
Ta kartka to lekka zmyłka albo nawet mistyfikacja jeśli chodzi o moje prawdziwe odczucia: byłabym przeszczęśliwa gdyby był na niej tradycyjny żłóbek z Jezusem, albo chociaż ludzie łamiący się opłatkiem. Wtedy byłoby poważnie i nastrojowo. Niestety moje znikome zdolności artystyczne (a może to mój instynkt nie pozwolił na nic poważnego i nastrojowego, a teraz zasłania się rzekomym brakiem talentu… Brzmi nieźle, może być!) nie pozwoliły mi na zrealizowanie tego zacnego planu. Tak czy inaczej mi się podoba
* A raczej lubię. W tym momencie nie jestem w stanie przywołać na powierzchnie mego nadzwyczaj porolowanego mózgu nawet dwóch osób ktorych nie lubie (jedną owszem). Ale jeśli nadal masz wątpliwości to spytaj.