Bardzo ładnie skomponowany tekst literacki (tudzież bardzo ładny tytuł)

Gdyby nie to, że właśnie uczę się matematyki, to bym coś napisała. A tak, to jedynie szybko i skrycie poinformuję wszystkich zainteresowanych, że spadł śnieg.

Spadł sobie beztrosko, nie zważając na to, że jest dopiero połowa października. Spadł, zapominając najzupełniej o tym, iż jest przynależny Świętom Bożego Narodzenia, Sylwestrowi, ferią zimowym i innym Ściśle Wyszczególnionym Okresom ZIMOWYM.

W każdym razie spadł śnieg, a ja nie jestem gotowa na śnieg.
Nie tylko ja zresztą… Ani Koleje Mazowieckie, ani bardziej światowe PKP, ani ZTM nie są przygotowane ani na śnieg, ani na mróz, ani na pasażerów.

A, a ja nie jestem przygotowana do klasówki z matmy.

________________________
Właśnie się zachwyciłam kompozycją klamrową tego tekstu. :)

Opublikowane w:  on 14 październik 2009 at 9:59 pm Dodaj komentarz
Tags: , , , , , ,

Himeryzm umysłowy

Pare dni temu śniło mi się, że wróciłam do domu i było jeszcze jasno.
Mój ostatni tydzień trwał dwa tygodnie. 12 dni z rzędu w szkole, bez weekendu. Cóż, bywa. Zaiste, dziwne jest to, że te nadprogramowe godziny spędzone w Staszyc High School napełniają mnie dumą. Warto było. :)

Dziś jest sobota, a ja rozpływam się w sferze nic-nierobienia. Po dłuższym_niż_zwykle okresie napiętego planu dnia, możliwość spania tak_długo_jak_dusza_zapragnie jest tak zaskakująca, że paraliżuje. I śpi się jeszcze dłużej. A potem jestem już tak rozleniwiona i zdziwiona, że wolno mi być rozleniwioną, że pragnę doświadczać tego stanu jak najdłużej. …

(A w przyszłym tygodniu czekają na mnie kolejne klasówki. Tym razem prym wiodą biologia, chemia i matematyka. )

Spadł śnieg. Gdyby było go na tyle dużo, aby dało się z niego cokolwiek ulepić to ulepiłabym to. Tak jest, cokolwiek!

Spadł śnieg. Idą Święta. Zaraz na swych saniach przyjedzie Mikołaj i sposobem, który tylko on zna wrzuci pod choinkę prezenty, tak że dzieci pomyślą, że to rodzice, rodzice, że dziadkowie, a dziadkowie… A dziadkowie żyją dłużej i wiedzą więcej.

(Święta dopiero za miesiąc, a jako że zbliża się koniec semestru to miesiąc ten wcale nie będzie przepełniony chrześcijańską miłością do bliźniego. Oj niee… Aja jaja jaj…!)

***
Kończę! Idę na dwór pobiegać w śniegu, którego już prawie nie ma!

Opublikowane w:  on 22 listopad 2008 at 11:51 am Komentarze (2)
Tags: , , ,