Sprawdź, czy jesteś “homofobem”

“Kto jest “homofobem”? Na czym polega walka z “homofobią”? Oto fragment materiałów dla szkoły średniej, opublikowanych przez Gay, Lesbian and Straight Education Network.

To jedna z największych na świecie organizacji należących do lobby homoseksualnego, skupiająca się na edukacji. Gay, Lesbian and Straight Education Network działa niezwykle prężnie. Prowadzi setki szkoleń dla nauczycieli, którzy potem indoktrynują swoich uczniów, a także organizuje “Dzień Milczenia”, mający zwrócić uwagę na rzekome przemilczenie rzekomego problemu dyskryminacji homoseksualistów. Umożliwiają to wielomilionowe wpłaty od wielkich koncernów. Wśród sponsorów organizacji są m. in. bank inwestycyjny Goldman Sachs, Kodak, Fundacja Forda, IBM, Ernst&Young, Cisco Systems, Daimler Chrysler i Time Warner. W materiałach edukacyjnych przygotowywanych za te pieniądze przez GLSEN jest mnóstwo absurdalnych stwierdzeń. Na przykład takich, jak poniższe:

Skala postaw homofobicznych dr Riddle:

1) Odraza – homoseksualizm jest postrzegany jako “przestępstwo przeciw naturze”. Homoseksualiści/lesbijki są chorzy, szaleni, niemoralni, grzeszni, haniebni itp. Każdy środek, by ich zmienić jest usprawiedliwiony: więzienie, hospitalizacja, terapia behawioralna, terapia wstrząsami elektrycznymi itp.

2) Litość – heteroseksualny szowinizm. Uznanie, że heteroseksualizm jest bardziej dojrzały i powinien być preferowany. Uznanie, że każda szansa na “stanie się heterykiem” powinna być wzmacniana, a tym, którzy urodzili się homoseksualistami należy współczuć – “tym biedakom”.

3) Tolerancja – homoseksualizm jest tylko fazą w dojrzewaniu nastolatka, którą przechodzi wielu ludzi i większość z niej “wyrasta”. Zatem homoseksualiści/lesbijki są mniej dojrzali niż “heterycy” i powinni być chronieni i traktowani z pobłażliwością, jak dzieci. Lesbijki/homoseksualiści nie powinni być obdarowywani władzą, ponieważ nadal mają w sobie wiele zachowań nastolatka.

4) Akceptacja – postawa nadal sugerująca, że jest coś, co trzeba akceptować. Charakteryzują ją takie sformułowania jak “Nie traktuję Ciebie jak lesbijkę, lecz jak osobę!” lub “Co robisz w łóżku to twoja sprawa” lub “Akceptuję to, jak długo nie próbujesz mi tego narzucać/nie afiszujesz się z tym.”

Skala postaw pozytywnych wobec homoseksualizmu:

5) Poparcie – podstawowa postawa “American Civil Liberties Union”. Praca na rzecz zapewnienia należytych praw homoseksualistom i lesbijkom. Ludzie na tym poziomie mogą nie czuć się komfortowo ze swą postawą, lecz są świadomi homofobicznego klimatu i irracjonalnego braku sprawiedliwości (wobec homoseksualistów).

6) Podziw – dostrzeżenie i docenienie siły jaką trzeba mieć, by otwarcie być lesbijką/homoseksualistą w naszym społeczeństwie. Ludzie na tym poziomie dążą, by w prawdzie badać swe homofobiczne postawy, wartości i zachowania.

7) Wdzięczność – postawa doceniająca różnorodność i spostrzegająca wagę udziału lesbijek/homoseksualistów w tej różnorodności. Ludzie tacy pragną walczyć zarówno z własną homofobią, jak i homofobią innych.
8) Poczucie misji – postawa zakładająca, że lesbijki/homoseksualiści są niezbędnym, nieodzownym, koniecznym elementem naszego społeczeństwa. Ludzie tacy patrzą na lesbijki/homoseksualistów z autentyczną, szczerą miłością i zachwytem, pragną być ich sprzymierzeńcami, obrońcami i poplecznikami.

Deklarowaną przez GLSEN misją jest doprowadzenie ludzi na całym świecie do 8 poziomu rozwoju postawy wobec homoseksualizmu.”
http://fronda.pl/news/czytaj/wszyscy_jestesmy_homofobami
___________
Musiałam.
Nie będe komentować, powiem tylko że nie utożsamiam się z żadną z wymienionych postaw. Muszą uzupełnić listę.

Opublikowane w:  on 20 kwiecień 2009 at 7:15 pm Komentarze (2)
Tags: ,

Postęp wszędzie, euro wszędzie, co to będzie, co to będzie?

Wspięłam się dziś na wyżyny mojej tolerancji, zapomniałam o uprzedzeniach, powstrzymałam odruchy obrzydzenia i weszłam na stronę Gazety Wyborczej (dlaczego ja piszę tą nazwę wielką literą??! sama siebie nie rozumie…). Zrobiłam ogólny re-search. Moją uwagę przyciągnął artykuł zatytułowany “Sąd w Strasburgu daje lesbijce prawo do adopcji dzieci”. Obrzydlistwo. Ale nic, miałam powstrzymywać naturalne odruchy, więc powstrzymywałam (ja, w przeciwieństwie do państwa postępowych Europejczyków i innego lewactwa, staram się dotrzymywać słowa danego nawet sobie).
I w GW, w tym oto artykule, pani redaktor, której nie zrobię krzywdy po nazwisku, najpierw pieje z zachwytu nad dojrzałością i mądrością sądu w Strasburgu, a potem jeszcze wymyśla sądy francuskie (które pierwsze rozpatrywały sprawę lesbijki pragnącej posiadać (POSIADAĆ!) dziecko), które ośmieliły się odrzucić wniosek lesbijki tłumacząc to “brakiem ojcowskiego wizerunku w związku kobiety oraz “niejednoznaczną” postawą partnerki E.B. [rzeczona lesbijka - przyp. red.] wobec adopcji.”. No jak oni w ogóle śmieli! Jak można sądzić, że kobieta nie jest w stanie sama wychować dziecka i że jest jej do czegokolwiek potrzebny ojciec?! Przecież tylko kobieta wyzwolona, Towarzyszka Europejka, wraz ze swoją partnerką jest w stanie przekazać dziecku prawdziwe wzorce moralne i światopoglądowe. I co ma oznaczać “niejednoznaczna postawa partnerki”? Przecież ogólnie wiadomo, że wszelkiego rodzaju pederaści i inni odznaczają się niezwykłą wrażliwością i głębią dusz ich. Co to za niedorzeczne pomówienia biednej kobiety… No Ciemnogród i zabobony jakieś po prostu.
Jednak Towarzysze z GW i wszyscy pokrewni mogą spać spokojnie bo biedną lesbijkę uratował Europejski Trybunał Praw Człowieka. “Powołując się na Europejską Konwencję Praw Człowieka, która zakazuje wszelkich form dyskryminacji i nakazuje poszanowanie życia prywatnego i rodzinnego, dziesięciu z siedemnastu sędziów Trybunału stwierdziło: Francja nie miała prawa odrzucić prośby E.B. ze względu na jej orientację seksualną.”.
Teraz poważnie. Ja osobiście się boję. Boję się słysząc, że w pełnym majestacie prawa powierza się dzieci homosiom. Chore. Boję się, słysząc, że w Holandii są obowiązkowe leczenia w psychiatrykach dla ludzi, u których stwierdzi się homofobię. Chore i straszne. I wreszcie boję się, widząc, że prawo unijne i instytucje unijne JUŻ są ponad prawem narodowym. (Jak inaczej wyjaśnić to, że Europejski Trybunał Praw Człowieka mógł nałożyć jakiekolwiek kary na państwo francuskie? Albo to, że mimo iż polska konstytucja zakazuje ekstradycji obywateli polskich to takie ekstradycje miały miejsce właśnie za sprawą UE?)* Straszne.

Na koniec krzepiące zdanie pana adwokata pani lesbijki: “To zwycięstwo równości nad strachem, uprzedzeniem i ignorancją.”. Równość zwyciężyła… czy czegoś nam to nie przypomina…

____________________________________________________
* Unia Europejska jako taka jeszcze nie istnieje. Tak naprawdę mamy dopiero Wspólnotę Europejską(, a jaką już ma władzę).

Opublikowane w:  on 5 czerwiec 2008 at 7:22 pm Komentarze (4)
Tags: , , , ,