Tratatata…

Do szkoły należy wracać powoli. Spokojnie. Statecznie i z godnością. A więc pooooowooooolii. Stopniowo, żeby nie było szoku. Łagodnie, żeby nie było szoku. Tak jak do basenu wchodzimy poooowoooolii, zanurzając kolejno stopy, łydki, uda, potem delikatnie brzuch i dalej aż do głowy. Bo woda jest zimna. I w pierwszym momencie NIEPRZYJEMNA. Szkoła nie tylko w pierwszym momencie.

A i tak zwykle nie ma czasu na aklimatyzację.

Tak, w czwartek miałam pierwszą tegoroczną klasówkę. Z Lalki Bolesława Prusa. Książkę przeczytałam, więc na pewno dostanę maksymalną ilość punktów ^^.

**********
A teraz dla wszystkich, którzy tak jak ja są już nieco znudzeni szkolną codziennością, krótki przerywnik:


Film wcale nie jest drażliwy, bądź przeznaczony tylko dla jednej strony społeczeństwa. Reprezentowane są w nim dwa, raczej skrajne grupy ludzi i poglądów. Myślę, że każdy znajdzie tu coś z czego będzie mógł się pośmiać (albo Szanownego Pana Pedała staropolskim nazwiskiem zwanego Szwed albo Pana Cejrowskiego, który jest przecież i Żydem i masonem*…) ;)

*I faszystą, nazistą, nacjonalistą, ksenofobem, homofobem, zdrajcą Polski, antyfaszystą, antysemitą, kołtunem, Brunatnym Księciem Polskiego Ciemnogrodu, Królem Zaścianka itp., itd. (Więcej w książce Cejrowskiego Kołtun się jeży).

Opublikowane w:  on 12 wrzesień 2009 at 11:04 am Komentarze (1)
Tags: , , , , , , ,

[Insert an amazing and delightful title here]

Chciałam coś napisać, ale zapomniałam co. Tak to jest jak człowiek chce więcej niż może dostać. Jak nie docenia tego co wciąż otrzymuje, albo już otrzymał. Tak to jest, jak przedstawiciele Europejskiej Młodzieży PRZYZNAJĄ HOMOSEKSUALISTOM PRAWO DO ADOPCJI DZIECI (a ja nie chcę mieć dwoch ojców. Ani, tymbardziej, dwóch matek.). Albo jak ma się zapowiedziane tyle klasówek, że nie potrafi się nawet zapamiętać wszystkich. A jak to jest kiedy na religii zamiast rozmawiać z uczniami i pogłębiać ich wiedzę, robi się im sprawdziany z Dziejów Apostolskich, w których najważniejsze jest to czy św. Paweł miał zielony czy czerwony płaszcz? Właśnie tak. I jak widzę, że jest godzina 18:18 i wcale mnie to nie cieszy to też tak jest. Rozumiem Mickiewicza. Słowackiego też rozumiem. Źle, jest źle.

Jest 18:21. Sądzę że za jakieś trzy do czterech minut mi przejdzie. Zawsze przechodzi.

——–
——–

“Kiedy dziecko odkryje, że jest chłopcem lub dziewczynką pewne rzeczy robi zupełnie inaczej. A szczególnie inaczej moczy pieluszkę.”

“- To tak jakby pani syn jeździł bez kasku.
- Nigdy!”

“- Poleje pana olejem.
.
.
.
.
.
- O nie! Co pani robi?”