Brzydkie kaczątko – historia prawdziwa part2

3.

30 lat później – 2008 rok

Rozpoczęła się najbardziej barwna i kontrowersyjna kampania prezydencka w USA. Zarówno barwna jak i kontrowersyjna ze względu na tego samego człowieka: Baracka Obamę. Jego kontrkandydatem był znany głównie z McDonalda, John McCain. Hmm… trudno się dziwić że przegrał.

Tak jest! Wygrał nasz stary znajomy – Barack. Jak?, zapytacie, przecież nie miał ani poparcia Białych, ani Czarnych, jak zdołał osiągnąć taki sukces?! Ajjj, zdolny był, nie da się ukryć. Zdolności odziedziczył zapewne po tatusiu, bo i on, jak ojciec kilkadziesiąt lat wcześniej jego matce, dał Ameryce nadzieje na zmiany i lepsze życie. A Ameryka uwierzyła. Czy i ją Barack, tym razem Junior, po kilku latach współżycia pozostawi samą z ‘dzieckiem’? Mam nadzieję, że jeśli tak się stanie to Ameryka poradzi sobie równie świetnie jak jej obecny prezydent elekt. Stany Zjednoczone Ameryki zawsze mi imponowały wolnością, którą zapewniały swoim obywatelom. Zawsze były bliskie memu sercu. Również ze względu na fakt, że  - tu pozwolę sobie użyć skrótu myślowego i cytatu – w przeciwieństwie do Europy “trzymały swoich Czerwonych w rezerwatach, a nie w parlamentach”.

Barack Obama powierzchownie jest czarny, ale serce ma czerwone.

Opublikowane w:  on 10 listopad 2008 at 5:06 pm Komentarze (8)
Tags: , ,

Brzydkie kaczątko – historia prawdziwa

1.

Dawno, dawno temu za górami, za lasami i za oceanem żyła sobie Ann Dunham. Była miłą, dobrą i piękną dziewczyną. Mogłoby się wydawać, że skoro natura obdarzyła ją tak chojnie pod względem fizyczno-cielesnym to poskąpiła jej rozumu. Ale nie! Ann była nadzwyczaj inteligenta.

Kiedy wraz z rodziną przeprowadziła się na Hawaje, rozpoczęła tam studia. Podczas jednego z wykładów z języka rozyjskiego jej uwagę zwrócił pewien czarny* jak smoła student. Był to w tym czasie jedyny czarny żak na całej uczelni. Pierwszy.

Ann zafascynował kolor jego… duszy. Zaczarowała ją pierwotna energia, którą Barack emitował. Był dla niej symbolem zmian, symbolem nadzieji, symbolem szansy na lepsze życie. Poznali się bliżej. Na tyle bliżej, że Ann zaszła w ciążę i urodziła Baracka Obamę Juniora. Mały Baraczek nie cieszył się ojcem, a jego matka mężem zbyt długo. Barack Senior zatęsknił za swym rodzinnym krajem, za plemieniem Luo, z którego pochodził, za rodzicami oraz resztą rodziny i powrócił tam, gdzie naprawdę przynależał. Zostawił swoją ukochaną.

2.

Barack Junior rósł i mężniał starając się cieszyć każdym dniem swojego życia. Nie było to łatwe: dojrzewał bowiem w czasach, w których Stany Zjednoczone Ameryki nie były tak tolerancyjne jak są dziś, a Barack był czarny. Był inny, był odmienny. Nie był ani w pełni Czarnym (jego matka była biała), ani Białym. Nie mógł liczyć na pełne i bezwarunkowe poparcie żadnej z tych dwóch grup.

Był jednak synem swojej matki. Był tym co zostało z jej marzeń i nadziei. I, zapewne natchniony słowami piosenki Feela “pokaż na co cię stać”, pokazał Ameryce i światu, że nie jest gorszy od innych.

CDN….

____________________________________________

* Jeśli kogoś burzy i zniesmacza fakt iż słowo “czarny” zostało napisane małą literą to niech jeszcze raz, ze zrozumieniem przeczyta całe zdanie, gdyż słowo to w tym przypadku zostało użyyte jako PRZYMIOTNIK, a nie jako rzeczownik. (Dla większego zrozumienia zanalizuj zdanie: To nie prawda że Biali są biali.)

___________________________________________

Życzenia urodzinowe dla Martiki:

Wszystkiego najlepszego!!!! xDD

Opublikowane w:  on 9 listopad 2008 at 1:46 pm Komentarze (4)
Tags: ,