… do OKNA gadam!
Zdeptana, poniżona, upodlona przez język polski. Przez moja krwawicę, moje korzenie, mój kochany ojczysty język dziadów i pradziadów. I prababek i cioć i wujków i stryjów. I ojca i matki. Generalnie cała rodzina od zawsze do mnie po polsku mówiła, a tu nagle, ale tak ZUPEŁNIE nagle, okazuje się, że maturą, która najbardziej mnie stresuje jest matura ustna z języka POLSKIEGO. !
Co więcej, okazało się, że ja w tym języku moich znamienitych przodków i ich współziomków nie potrafię ani jednego poprawnego zdania sklecić. Czarna rozpacz. I pytam, pytam się: dlaczego nie mogą mi dać obrazka do opisania? Albo dwóch? Albo trzech? Albo czterech? Albo…
Nie, nie, nie. 5 to byłaby już znaczna przesada i na to zgodzić nam się nie wolno.
A teraz wracam, do Amazońskiej Krainy, która kiedyś mnie olśniewała, a dziś jest mi towarzyszką w moim upadku.
Hm, jak w sali, w której wygłaszać będę moją prezentację będzie OKNOz widokiem na drzewo (to jest BARDZO Ważne, żeby było drzewo) to poczuje się jak u siebie w domu i Dam Radę! Jak okna nie będzie to poproszę o zmianę miejsca prezentacji, bo normy unijne dla Miejsc Prezentacji Publicznych wyraźnie mówią o k o n i e c z n o ś c i wyposarzenia Miejsca w OKNO. Tak im powiem!*
*Oczywiście, że nie powiem, bo odważna jestem tylko na papierze.**
**Ta zaprezentowana odwaga to czysta głupota***
***W takim razie głupia jestem tylko na papierze
nic im nie mow tylko przynies okno ze sobą, najlepiej dwuskrzydłowe i ich przez to okno wyrzuć
pozdrawiam
a ja zasadzę szybkorosnące drzewo i podczas gdy będziesz się przygotowywać ono wyrośnie:)
“I pytam, pytam się: dlaczego nie mogą mi dać obrazka do opisania? Albo dwóch? Albo trzech? Albo czterech? Albo…”
albo MILJARDA?
Powiedzcie wy mi dlaczego wszyscy ludzie bez własnych avatarów dostają od systemu ten sam obrazek? To tak jakbyście pisali z jednego komputera… Kiedyś było dużo obrazków i było kolorowo. A teraz o, brzydko ;(
…jeśli Twoja prezentacja będzie sklecona jak ta notka – nie masz czym się przejmować =P