Jak człowiek ma do wyboru pisać po polsku lub pisać po hiszpańsku, to chyba zdrajcą narodowym! bądz poliglotą uczonym musiałby być żeby wybrać obcy dla się język! A co ma począć patriota-poliglota (czyt. Ja), któremu serce nie pozwala na przedkładanie czegokolwiek, a zwłaszcza wypracowania, do szkoły, na język hiszpański, pt.:
Kilka dni temu wróciłeś z wycieczki organizowanej przez biuro podróży. napisz list do kolegi, w którym:
* poinformujesz, dokąd pojechałeś na wycieczkę i kto był jej organizatorem
*napiszesz o problemach związanych ze środkami transportu oraz o fatalnych warunkach zakwaterowania
*wspomnisz o atrakcji, która najbardziej Ci sie podobała i uzasadnisz dlaczego
*zapytasz kolege o jego letnie wakacje i poprosisz o przysłanie zdjęć z wakacjipamietaj o zachowaniu formy listu, nie umieszczaj adresow. dlugosc listu powinna wynosci od 120 do 150 słów.
przed interesy jego własnego, tj. Polskiego narodu*. I przepraszam, ale czym innym jest forma listu, jak nie umieszczaniem adresu na kopercie? Co? – list bez adresu? Toż to w podstawówce dzieci wiedzą, że takowy nie dotrze do adresata…
Z przykrością muszę także stwierdzić, iż temat jest ułożony tendencyjnie (cokolwiek miałoby to w tym kontekście oznaczać) i że dyskriminuje większość uczniów, którzy nie mają ochoty na pisanie listów po hiszpańsku, do swoich hiszpańskich kolegów, których nie mają.
I jeszcze nie rozumiem, dlaczego czas płynie niejednostajnie. Tak, tak, myślę, że wszyscy tego doświadczamy, a to że nie jesteśmy w stanie udowodnić inaczej niż empirycznie o niczym nie świadczy, a jeśli już musi o czymś świadczyć, to może o prawdziwości tezy. To co możemy zrobić, to zaobserwować kiedy przyśpiesza a kiedy zwalnia. Takimi punktami ślamazarnymi są język polski, matematyka jak mi się nie chce, język polski, siedzenie nad książkami typu PODRĘCZNIK, Potop pana Sienkiewicza też ma podobne właściwości, ale to nas nie powinno dziwić, gdyż jako powieść historyczna Potop w pewnym sensie cofa czas. Czy czas czasem przyśpiesza? No chyba musi, bo inaczej by się nie wyrównało. Kiedy? Ciężko powiedzieć, ale zazwyczaj w czasie 15 minut mierzonych wg. Mojego Bezwzględnego Poczucia Czasu gry w Raymana (który, notabene, wcale nie jest żadną z odmóżdżajacych gier komputerowych. Gra się na komputerze, a po chwili człowiek nie wie jak się nazywa i dlaczego jest w jakimś dziwnym budynku a nie w Magicznym Lesie i dlaczego nie goni złego kapitana Rudobrodego tylko ma pisac jakieś wypracowanie…) mija około dwóch godzin, co może być dobrym tropem.
Jest godzina 19:13, a jakoże właśnie biorę się za wypracowanie z hiszpańskiego, to ośmiele się przypuszczać, iż do 19:45 zostały 3 godziny 28 minut.
*Bo wypracowania na język polski to szanowna Autorka pisze z nieskrywaną ochotą iiiii CHYŻO.**
** Ohohoho! Może ja w sobie szczelnie skrywam tę ochotę, hę?
Hi! Dałaś ciała… Nie wiem jak inni, ale ja nie piszę listu na kopercie ani adresu w liście
Ale list i koperta stanowią jedność ! Czymże jest list bez koperty? Mailem? xD
W końcu ktoś się przyznał. A jak ja się przyznam drugo to już nie będzi takie głupie jakbym się przyznała pierwsza. Więc sie przyznaję.
Też lubię pisać wypracowania z polskiego.