No i po globalnym ociepleniu. Nasza wybitna, uczona i szanowna europejska profesorszczyzna uznała że klimat raczej się oziębia niż ociepla. A to, że od lat płacimy podatki od emisji CO2, że mamy limity na wszystko, to, że nam się gospodarka zapóźnia przez te europejskie szuje to co? Pomyłka? No tak, przecież rzeczą ludzką jest błądzić…
(A ciekawa jestem jakie byłyby szanse wygrania z nimi procesu o odszkodowanie za te wszystkie straty finansowe (I nie tylko))*.
Ohohoho, skończyła się epoka GLOBCIa i Państwo Dziennikarze nie mają nad czym biadolić, ojojoj… Ale na szczęście, jakby to powiedział profesor Wiesław Ł, przyszła ŚWIŃSKA GRYPA! Hip hip, hura! i proszę: wchodzimy sobie na http://wiadomosci.onet.pl/ i czytamy:
Służby w pogotowiu na wypadek świńskiej grypy
Pandemia świńskiej grypy “nie jest nieunikniona”
Coraz więcej zachorowań na świńską grypę w USA
Meksyk: restauracje zamykane z powodu świńskiej grypy
Świńska grypa: rząd Ukrainy zapowiada zaostrzenia na granic
I na koniec perełka:
Trzy osoby z objawami świńskiej grypy w Polsce
A ja się pytam jakie są objawy świńskiej grypy. “Objawy świńskiej grypy są to objawy takie jak przy zwykłej, ludzkiej grypie: ból gardła, wysoka gorączka, łamanie w kościach, dreszcze.” (cyt. za Wiadomościami TVP). No to faktycznie NIESAMOWITE, że znalazły się w Polsce AŻ TRZY osoby z takimi objawami. Doprawdy, strach się bać!
______________
*Odpowiadam sobie**: żadne. Bo sprawiedliwość musi być…, ale oni mają sądy.
** Uwielbiam z sobą rozmawiać :]
Jak po raz pierwszy usłyszałam hasło “świńska grypa”, to na pierwszy plan mojego wielopoziomowego umysłu wyskoczyła KOMUNA. No nie wiem dlaczego…
Usprawiedliwię się trochę z tych nietolerancyjnych skojarzeń. Proszę spojrzeć na takiego Oleksego: świńskie oczka, świńska figura, świńska łysa główka, a i to co w głowie ma to bardziej świńskie niż ludzkie. Wniosek:
SWIŃSKA GRYPA DLA KOMUNY!
A że towarzyszom komunista bliżej teraz niż kiedykolwiek do Europy to jeszcze:
ŚWIŃSKA GRYPA DLA UE!
A na zakończenie wierszyk, którego uczą się OBOWIĄZKOWO, tak jak kiedyś słynnego “Kto Ty jesteś – Polak mały”, dzieci w szkołach.
Do Unii też
należeć chcę,
to drugi dom,
więc cieszę się.
Dwa domy mam
tak bliskie mi,
w jednym chce żyć,
a drugim chce być.
Autorom po nazwisku krzywdy nie zrobię.
Ani to arcydzieło literackie, ani sensu nie ma większego z logicznego punktu widzenia. ALE, strach się bać do czego to wszystko zmierza. (A swoje dzieci, dzieci sąsiadów, krewnych, przyjaciół, znajomych i wrogów i tak nauczę porządnych, patriotycznych wierszy, i na pytanie “Kto Ty jesteś?” będą z dumą odpowiadały “Polak mały!”)
Amen.