boli mnie głowa.

Robię łańcuch. Taki na choinkę, z kółeczek. Wycinam paski, potem sklejam i dołączam kolejne. Super zabawa.

Kolorów mam 8. Zielony, niebieski, czerwony, pomarańczowy, żółty, fioletowy, jasnozielony i jasnoniebieski. (Był jeszcze czarny, ale go odrzuciłam bo był czarny.) Nawet sobie nie wyobrażacie na ile sposobów można je wszystkie połączyć! Bez powtórzeń. (Może niektórzy z was już policzyli. W sumie nie wiem kto to czyta :D ). Ja w każdym razie nie wiem ile jest takich kombinacji, ale Ania_Moja_Mała_Siostra twierdzi że duuużo. Słuchajcie Ani, Ania jest mądra. :)

W zasadzie od soboty nie robiłam nic bardziej ambitnego od łączenie paskówk kolorowego papieru za pomocą kleju (za pomocą śliny byłoby ambitnie), a i to tylko ze względu na wzgląd –> nudzi mi się. A co ze szkołą? -spytacie. Otóż, jestem chora i szkoła odpłyneła na dalszy plan mojego życia (z przedostatniego planu na ostatni), a sprawą pierwszorzędną stało się zdrowie. Co oznaczy tyle, że wałęsam się po domu, pokładając się na każdy mijanym łóżku, a w drodze od jednego do drugiego jęczę i smarkam.
I nudzi mi się. Nawet czytać za bardzo nie mogę bo skupienie wzroku na tych malutkch litereczkach na dłużej niż 10 sekund jest dla mnie tak trudne jak zrobienie zadania 12.29 w Kruczku :D (przepraszam za nieco tendencyjne porównanie…).

Myślę, że ten tekst jest długi. Nie chce mi się go czytać, więc pewnie są tam w nim jakieś błędy, ale przeżyjecie. Dobranoc.

Opublikowane w:  on 17 grudzień 2008 at 4:03 pm Dodaj komentarz
Tags: , , , ,