Usiadłam przed komputerem z silną motywacją aby coś napisać. I oto… piszę!
Ja piszę, a jakaś okropna zniewieściała mucha lata i bzyczy. Bzyczy i siada. Siada na mnie i … zaraz ją trzepnę chyba!

Muchy nie są jak inne zwierzęta. Mucha raz odpędzona wraca ponownie, choć nie ma w jej działaniu ani sensu ani celu. Podobnie komary, chociaż one mają cel. Denny, przyziemny, ale jednak. Muchy są gorsze w tym aspekcie, a także w tym, że bzyczą głośniej i że trudniej je zabić (rozgnieść), a sama ich śmierć daje mniejszą satysfakcję bo… że tak powiem sie mazie. Mucha się mazie.

I to by było na tyle.
Niezbyt rozbudowany, ani nawet ciekawy ten post, ale biorąc pod uwagę stan mojego umysłu to nie jest źle.

A Polska przegrała zarówno w siatkówkę jak i w ręczną co dodatkowo mnie dołuje więc żegnam już.
Amen.

Opublikowane w:  on 20 sierpień 2008 at 11:58 am Komentarze (2)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://apiliszek.wordpress.com/2008/08/20/69/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

2 komentarzy Leave a comment.

  1. Za rzadko piszesz, wprawa już nie ta. Z bardziej upiedliwych stworzeń znam jeszcze ćmy, która krążą i chcą mi wejść w monitor. Stąd tyle na ekranie mam zwłok ;)

  2. Zapomniałaś dodać czegoś o bardzo interesującej właściwości much. Jeśli nie masz w ręce odpowiedniego przyrządu, faktycznie po każdym przegonieniu wracają irytując jeszcze bardziej. Ale, gdy już się zmobilizujesz i wstaniesz po tę cholerną łapkę na muchy, znikają równie szybko, jak wcześniej wracały. Magia?

    A komary? W sumie to piękne jest ich narażanie własnego życia tylko po to, aby móc złożyć jajeczka. Co nie zmienia faktu, że nie przeszkadza mi to w ich rozgniataniu. Z lubością.

    Najbardziej nie lubię samców komarów. Masakra.


Leave a Comment