Będzie co będzie, a jak nie będzie to nie będzie*

Zostanę płodną pisarką! Bardzo płodną! a nawet bardziej…

Tylko po co. Zostanę kim zostanę.

Ostatnio zaczęłam PLANOWAĆ. Planować wakacje, kolejne dni. Planować życie. Na szczęście nie doszłam jeszcze do końca bieżącego tygodnia (jeśli chodzi o planowanie życia) gdy zorientowałam się, że to jest głupie. Po prostu głupie. Dlaczego?

Bo tak.

Jak ktoś nie rozumie dlaczego, to niech sobie spróbuje coś zaplanować. Ale nie np. przeprowadzkę. Tutaj plan jest potrzebny, bo krótkoterminowy i z założenia konkretny. Poza tym nie ‘czasowy’ tylko ‘zadaniowy’, czyli nie ‘o-16-zrobię-to-a-o-17:30-tamto’ tylko ‘jak-skończę-to-to-zrobię-tamto’. Taki plan jest dobry. Ale plan życia… Jest właściwie niemożliwy do realizacji, a jeśli już zmuszamy się do jego realizacji to nie czyni nas ona szczęśliwymi.

Dziś skończyłam PLANOWAĆ. Nie zdążyłam oczywiście zrealizować żadnego z zaplanowanych zadań, ale zdążyłam szczytnie zaplanować, że w ciągu wakacji przeczytam 15 z 24 lektur, które nam szanowna pani nauczycielka zadała. Ale mój pogląd na plany i ich realizację już znacie, a ja mam w domu dużo ciekawszych książek … :D
_____________________________________________________
* Bezsprzecznie prawdziwe! ;]

Opublikowane w:  on 2 lipiec 2008 at 9:52 pm Komentarze (2)
Tags: , ,

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://apiliszek.wordpress.com/2008/07/02/bedzie-co-bedzie-a-jak-nie-bedzie-to-nie-bedzie/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

2 komentarzy Leave a comment.

  1. [...] Zrodlo informacjiOryginalny artykul na:http://apiliszek.wordpress.com/?p=61 [...]

  2. [...] Original post by apiliszek [...]


Leave a Comment