“Uda są dwa…

…albo się uda albo nie.” Tym razem to z prawej.
______________________________________________________
Przybyła niespodziewanie. Choć można było się jej spodziewać.
Przybyła samotnie, choć przywlekli ją ludzie.
Przybyła … no w każdym razie przybyła.

Porażka.

Innymi słowy przegrana, pogrom*… Ale inne słowa są właściwie niepotrzebne. Dziś przegrałam. W meczu. W karnych.** Każda przegrana boli. Każda inaczej. I podobno każda jest tak naprawdę potrzeba. Podobno, bo w sytuacji swojej własnej porażki mówię tak sobie, tylko po to aby się pocieszyć. Mówię też, że gdyby była to przegrana w meczu, a nie w karnych byłoby zupełnie inaczej. Oczywiście kłamię. Byłoby tak samo, tylko wtedy mówiłabym sobie, że ileś tam razy lepsza byłaby porażka w karnych, bo nie świadczyłaby ona o niższości mojej drużyny, lecz jedynie o naszym pechu.
Tylko po co tyle gadać? – zapyta dociekliwy, przebiegły, aktywny i w ogóle wspaniały Czytelnik. Po czym ten sam (dociekliwy, przebiegły, aktywny i w ogóle wspaniały) Czytelnik zaproponuje żeby się Autor uczył na błędach i walczył zamiast biadolić i wymyślać głupstwa. I zapewne będzie miał rację.
Tak więc: KONIEC.

_____________________________________________________
* Mało tych innych słów, ale co poradzić, jak więcej nie znam… xD
** A tym że w szkolnych rozgrywkach Staszyca to już sie szanowana Autorka nie pochwali? Czyżby nie brzmiało godnie? … [przyp. komentarza mojej chorej części mózgu]

Opublikowane w:  on 19 Czerwiec 2008 at 1:36 pm Komentarze (2)
Tags: ,

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://apiliszek.wordpress.com/2008/06/19/uda-sa-dwa/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

2 komentarzy Leave a comment.

  1. co więcej… żadna z nas nie została królem strzelców ;( . Ale cóż – począć kokodżambo i do przodu, we wrześniu rewanż :P

  2. o! to jest to! (i powiem tyle: nie mają szans…)


Leave a Comment