Człowiek jest dziwny. Jak już gdzieś napisałam, jest ‘bytem ponad konieczność’, którego tworzenie zawsze obarczone jest pewnym ryzykiem. Ale czym byłby tort, nawet najwspanialszy, bez tej ostatniej wisienki więczącej dzieło? Zwykłym tortem.
Podobnie świat nie miałby w sobie tego czynnika, który próbuje wyłamać się z obowiązujących w nim [świecie] praw, który zaburza odwieczną harmonię i tworzy własną (lepszą?), który pyta. Pyta i myśli i rzadko znajduje odpowiedź, i tylko i wyłącznie po to aby zadać jeszcze więcej pytań. Nie ma w tym sensu w rozumieniu klasycznym. Nie daje mu to nic poza niezdefiniowanym rozwojem duchowym i własną satysfakcją.
Dziecko. Dziecko pyta instynktownie. Poznaje. Ale to dziecięce poznawanie ma określony cel: nauczenie się rozpoznawania niebezpieczeństw. Człowiek młody chce (ale już nie musi; nie nakazuje mu tego instynkt tylko on sam sobie) ‘zaznać życia’. Próbuje wszystkiego, ryzykując, że nie jest to dobre. Nie ma w tym sensu. Człowiek dojrzały jeśli juz poznał co miał poznać zazwyczaj ustatkowuje się. Wie czego chce i to robi. Chyba że dzieje się inaczej. Człowiek stary poznaje to czego tamci jeszcze nie poznali (poza szczególnymi przypadkami). Człowiek stary umiera.
Pozornie bezsensowne zachowania ludzkie (“ja tego nie zrobię, bo ona też nie !”) mają swój sens. Na pewno. Może domyślamy się go. Może w ogóle się nad nim nie zastanawiamy. Ale on jest. Czy bowiem życie ma jakikolwiek sens jeśli kończy się śmiercią? Właściwie, jakie znaczenie ma żywot jakiejś surykatki żyjącej na Madagaskarze? On nic nie zmienia. On i żywoty innych zwierząt, rośliny i żywioły są tylko i wyłącznie dla nas. Umożliwiają nam nie tylko przeżycie, ale również (a może przede wszystkim!) refleksje nad istnieniem. A człowiek? Jego życie, jak już wspomniałam, nie ma sensu w klasycznym mniemaniu (nie jest niezbędny; poszczególne zachowania są niekonieczne). Więc… może to śmierć ma sens, a życie ma pozwolić nam jedynie umrzeć?
Hmm nie przemawia do mnie ten tekst za bardzo. Trochę za dużo zbyt ważnej treści w jednym miejscu. Z takimi tematami trzeba bardzo uważać. Żeby nie skakać z myśli w myśl, że ciągnąć je do końca. Za krótko!
dzięki na rade
postaram się na przyszłość ;]