Co chciał powiedzieć autor ? xD
Zinterpretuj wiersze
1.
Zapadł już zmrok
ciemno wokoło.
Stłumiony słyszę krok
choć pustka wkoło.
Milkną me myśli
bo chcą słuchać uszy.
Lecz co usłyszeć można w głuszy ?.
2. Odkupiciel
Dam nazwę niebu
Dam nazwę słońcu
dam nazwę wzgórzom
i nazwę chleb.
Trawę… nazywać będę
trawą
I polany wołać będę też.
A gdy po imieniu przywołane
przyjdą, bo pokłon oddać mi,
Krzyknę: “tak, to ja was uratowałem!
Mi winnyście odtąd urządzać sny.
Już nie zabiorą was w ciemne otchłanie
zgubionych duszy ostatnie jęki.
Już nie zginiecie za świata krańcem
i nie spadniecie w otchłań bezdenną.
Bo do końca swych dni,
wy służyć będziecie Mi!”.
Interpretujcie. Kto zinterpretuje najlepiej (najciekawiej i najoryginalniej) dostanie nagrodę.
Adres URI TrackBack do wpisu to: http://apiliszek.wordpress.com/2008/04/05/co-chcial-powiedziec-autor-xd/trackback/
Czyje to? ;>
a jak myślisz? ;]
a zresztą nie myśl tylko interpretuj ! xD
Ty to robisz celowo!
Potem obalisz moją interpretację i dostanę depresji
Czy pierwszy wiersz ma jakiś tytuł?
bo to jest ważne
nie ma tytułu
a poza tym to ja dostane depresji jak nikt nic nie wymyśli … ;p
dobra ja sie tego podejme !
ale nie dziś, bo musze jeszcze napisać dwa podania, w tym jedno o zmianę pogody, a drugie o rozum dla blondynek (z zastrzeżeniem, że niektóre już go mają):D:D:D
Otóż w pierwszym wierszu autor ewidentnie słyszy głosy. Jak Joanna d’Arc! Być może ocali Francję, a następnie zostanie czarownicą. Chyba, że jest mężczyzną…
Drugi wiersz jest zajebiście długi co świadczy
a) o elokwencji autora
b) o jego nieznajomości dzisiejszego, internetowego, potencjalnego czytelnika, któremu się nie chce tego czytać xD
Amen.
Hym hym…
1. jesteś blisko … xD
2.hahaha
wniosek ogólny: autor to idiota xD
W aktualnym rankingu zajmujesz pierwsze i ostatnie miejsce. Zagadka: jak to możliwe. xD
Niemoshliffe!
Swój wywód zacznę od tego, że pogwałcę teraz wszystkie zasady jakie mi wpajano na studiach. Mianowicie, utożsamię twórczość autro z podmiotem lirycznym, ponieważ jest to bardzo specyficzny przypadek, gdzie mam do tego całkowite prawo (no chyba, że się mylę
)
No.1
Wiersz jest przepojony tajemniczością. Jest cicho, tak cicho, że człowiek potrafi usłyszeć własne myśli. Czytelnikowi stawia się pytanie, na które nie może otrzymać odpowiedzi, sytuacja liryczna prawdopodobnie rozgrywa się w nocy, autor (!) słyszy czyjeś kroki, choć jest samotny (czyzby jakieś urojenia? xD), możliwe, że czeka na kogoś, tęskni za kimś, chce by ktoś go odwiedził, ktoś kogo długo nie widział. możnaby sie tutaj pokusić o stwierdzenie, że mimo tego oczekiwania, tej niepewności jaka się unosi w powietrzu, podmiot ma świadomość, że nikt się już nie pojawi.
Wiersz jest krótki, ale bardzo błyskotliwy. Minimum słow, maksimum treści, ponadto całość zakończona jest ciekawą puentą, która stanowi jednocześnie quasi pytanie retoryczne (:PPP)
O środkach retorycznych pisała nie będę
To tak w skrócie, co z niego wyłapałam.
No.2
- stylizacja biblijna
- przypomina akt stworzenia świata
- Bóg chce zbawić swoje dzieci od złych czeluści
- czuć grozę
- potęgowanie napięcia
- rymy
- przerzutnia
- fragmentaryczność
Stylistycznie rozgrzebywać nie będę :]
w ogóle ten wiersz przypomina mi twórczość Norwida tudzież Miłosza, których nigdy nie lubiłam i nie rozumiałam, więc z mojej strony tyle, o!
nie wiedziałam ze cos tam “quasi pytanie retoryczne” ale człowiek co dzień odkrywa się na nowo… ;]
konkurs trwa.